Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neralesiaseis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neralesiaseis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 marca 2017

Od Nerai do Alex'a


Po wyciskającym siódme poty treningu, postanowiłam nie zwlekać i jak najszybciej się przebrać, po czym ruszyć do pokoju. Marzyłam tylko teraz o tym, aby wziąć zimny prysznic. Byłam w niemałym szoku, gdy to wchodząc do szatni moim oczom ukazała się Miranda.
-Co ty tu robisz? Myślałam, że na sam widok dresu dostajesz wysypki. - uśmiechnęłam się od ucha do ucha, ledwo sapiąc.
Yuzi usiadła na zielonej ławce, wyglądając egzotycznie w czerwonej bonżurce i długiej aksamitnej spódnicy. Oczy podkreśliła czarną konturówką i czerwonym cieniem, a do tego można było zauważyć jej rażąco niebieskie soczewki. Wyglądała jak tancerka teatru kabuki. Włosy miała poprzetykane fioletowymi warkoczykami. Zaciągnęła się głęboko indonezyjskim papierosem krętek i wydmuchnęła dym w kierunku jednej z dziewczyn z akademii, która także należała do drużyny.
-Tylko swojego własnego dresu.
Przewróciłam oczami, ale uśmiechnęłam się. Musiałam, przyznać, że to świetna odpowiedź. Przyjaźniłam się z Yuzi od tak dawna, że przyzwyczaiłam się do jej nadzwyczajnie uszczypliwych żartów.
Pochyliłam się, aby zdjąć tenisówki, i spojrzałam na swoje odbicie w niewielkim lustrze zawieszonym na drzwiach szafki. Przygładziłam lekko spocone włosy. W kącikach ust miałam pozostałości rozmazanej pomadki, startej już z reszty warg. ''Mogło być gorzej.'' - pomyślałam.
-Nerai, tak w ogóle to zapomniałam ci powiedzieć, ale przed budynkiem jest tablica informacyjna... i tam jest twe imię. - zaciągnęła się szybko. - Przechodząc dzisiaj tamtędy zerknij na nią. Kwalifikacje do konkursu śpiewackiego...
-Nie wiem, może kiedyś - odparłam szybko. - Po treningu ruszam do pokoju i pod prysznic, nie chcę, aby ludzie mnie taką oglądali - zaśmiałam się głośno.
-Rozumiem - powiedziała Yuzi , owijając wokół palca jeden ze swoich fioletowych warkoczyków.
Zmarszczyłam brwi. Już dawno zauważyłam, że Yuzi mówi jakimś dziwnym tonem, może coś ją martwi?
-Co jest? - zapytałam. - Co z tobą?
-Nic - odparła. - Jestem jakaś rozkojarzona. - Zaczęła się wachlować ręką. - Tyle półnagich dziewcząt w jednym miejscu!
Skinęłam głową, niemal w to wierząc.
-Zajrzałaś do archiwum czatów, jak ci mówiłam? Znalazłaś tę wiadomość, w której podaję ci link do mojego kochanka internetowego?
Udałam, że wymiotuję.
-Co? - zdziwiła się Yuzi . - Myślałam, że popierasz internetowe związki. Czy to nie ty powiedziałaś, że to miłość umysłów? Całkowicie duchowa, bez ograniczeń związanych z ciałem?
-Mam nadzieję, że tego nie powiedziałam. - przytknęłam grzbiet dłoni do czoła i osunęłam się do tyłu, jakbym mdlała. Potem wyprostowałam się nagle.
-Hej, związałaś włosy gumką? Powyrywa ci je. Chodź tu, chyba mam wstążkę i szczotkę.
Usiadłam okrakiem na ławce przed Yuzi, która zaczęła wyplątywać gumkę.
-Au! Tylko pogarszasz sprawę!
-Myślałam, że wy, sportsmenki, powinnyście być bardziej wytrzymałe. - przeczesała mi włosy i ściągnęła je wstążką tak mocno, że wyrwała mi kilka krótkich włosków z karku. - O wow, jak ja bym chciała mieć tak grube włosy jak ty - westchnęła.
Już miałam jej coś na to odpowiedzieć, gdy podeszła do nas Nani. Była kapitanem mojej drużyny.
-Tu nie wolno palić - powiedziała Nani, gapiąc się srogo na Yuzi.
-Nie ma sprawy. I tak musiałam już iść. - zgasiła papierosa na ławce, wypalając w drewnie dziurę. -Zobaczymy się później, Nerai, kochanie. - uśmiechnęła się słodko i cmoknęła mnie w policzek.
-Po jakie licho się z nią zadajesz? Nie widzisz jaka jest kopnięta? - spytała łagodnie, gdy tylko Yuzi zniknęła za zatrzaskującymi się drzwiami.
-Tylko ty tak uważasz - odpowiedziałam dosyć głośno i stanowczo, aby wzbudzić zainteresowanie pozostałych dziewczyn, jeszcze się przebierających. - A ciebie po jakie licho musi to interesować? To jest wyłącznie moja sprawa z kim się zadaje - rzuciłam jej groźne spojrzenie.
Dziewczyna zauważywszy, że całe zainteresowanie skupiło się na nas - licząc zapewne na jakąś bójkę, szybko się wycofała i po prostu nie odpowiadając nic odwróciła się napięcie.
***
Gdy tylko wyszłam ze śmierdzącej zgnilizną i skarpetkami szatni, postanowiłam, że im szybciej znajdę się w moim pokoju tym lepiej. Wolałam tam się umyć niż kisić w tym smrodzie.
Skierowałam wzroku ku górze. Wysoko na niebie widniał blady księżyc, choć słońce dopiero chyliło się ku zachodowi. Jak cudownie jest móc oddychać, pomyślałam. Uwielbiam spokojną surowość i elektryzującą woń wilgotnego morskiego powietrza jakie tu panuje. Podłoże, które krętą ścieżką prowadziło do akademii, było trawnikiem usianym kamyczkami.
Ściągnęłam mocniej szelki plecaka na ramionach, zmrużyłam oczy i rozejrzałam się dookoła.
-Wydaje mi się, że tablica informacyjna jest wewnątrz budynku, chociaż... - szepnęłam do siebie.
Właśnie znowu ruszyłam przed siebie, a z każdym moim krokiem rozlegał się chrzęst żwiru. Odskoczyłam na bok, mając wrażenie, że tuż za mną jedzie rower, ale nikogo nie było...? To pewnie ze zmęczenia mam już jakieś... A nieważne...
Ignorując to, doszłam w końcu do samego budynku, o którym mówiła Yuzi. Otwierając wielkie drzwi, ogarnęło mnie ciepło i kuszący kawowy zapach i oczywiście tablica informacyjna!
Szybkimi krokiem podbiegłam do niej, szukając wzrokiem jakiegoś czegoś, co by mi mówiło o tych zawodach. Znalazłam je! Odbywały się w Terra Nihil. Mój brat się tam znajdował, więc zadzwoniłam do niego z informacją, że z nim zamieszkam. Zgodził się na to i powiedział, że mnie oprowadzi.

*Dwie godziny jazdy od akademika*
Po dotarciu na miejsce dość długo czekałam na Ryu, lecz po chwili się zjawił. Pokazał mi najbardziej znane miejsca oraz swój dom. Przywitałam się jednocześnie z Ven. Po rozstaniu z bratem ruszyłam sprawdzić, gdzie będą się odbywać zawody w śpiewaniu. Szłam się zapisać do wskazanego budynku, lecz się trochę pogubiłam. Zatrzymałam się na korytarzu tego budynku. Tuż obok mnie stał jakiś chłopak, który z zaciekawieniem czytał pewną informację. Nagle zabrzęczał telefon, co było powodem mojego szybkiego i gwałtownego ruchu, który spowodował, że odsunęłam się do tyłu uderzając w chłopaka.
-O, kurczaki, przepraszam! - zawołałam, zauważywszy, że chłopak trzymał w ręku coś szklanego, co niestety ucierpiało przez moją niezdarność.
Szkło rozprysło się pod naszymi nogami, a ja nie wiedziałam jak mam zareagować. Co to w ogóle było? Naczynie? Figurka? Czy co?
-O, kurczę, na serio mi przykro! - zawołałam i schyliłam się.
-Nie musisz przepraszać - spojrzał na mnie błyszczącymi szarymi oczyma, które przeszyły mnie na wylot. - O całe szczęście był to tylko kubek...
-Ale nie jakoś wartościowy dla twojej osoby?
-Nie, nie ma czym się przejmować, ale trzeba będzie to sprzątnąć - wypowiedział te słowa z niesamowitym spokojem, którego tak bardzo mi brakowało.
-Nazywam się Narelesiaseis Conner, ale możesz mi mówić Nerai. Dopiero, co przyjechała - wyciągnęłam do niego rękę.
-Alexander. Alex. - wypowiedział swoje imię i nazwisko z zachodnim akcentem i podał swoją zimną dłoń, ściskając lekko mojej.
-Fajnie cie poznać, Alex. A tak w ogóle, wiesz, że masz fajnie włosy? Przez cały czas się na nie gapiłam, co, tak na marginesie, było powodem, że nie mogłam się w porę zatrzymać - rzuciłam z uśmieszkiem i lekkim zażenowaniem. Nie chciałam go odstraszyć, ale zawsze nie umiałam na początku rozpocząć rozmowy ...

---

<Alex??>

piątek, 10 marca 2017

Nowa postać!




Autor

"W każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitaniem, każdy powrót rozstaniem. Wszystko jest jednocześnie początkiem i końcem."

Imię: Neralesiaseis
Pseudonim: Nerai.
Płeć: Kobieta
Nazwisko: Conner
Orientacja: Heteroseksualna
Wiek: 18 lat
Rodzina: Na prawdę chcecie znać moją rodzinę? Zacznę od braci. Mój pierwszy brat nosi dość ładne imię jak dla mnie. Nazywa się Shiryu, ale ja mówię na niego Ryu i chyba mu to nie przeszkadza, bo nie zwrócił mi uwagi. Jest w moim wieku i jest przystojny, więc dziewczyny strzeżcie się! default smiley xd. Moim drugim bratem jest Yahito, uważam iż on jest równięż przystojnym mężczyzną. To teraz wypada rodziców przedstawić, ale czy chcę? Muszę? Jeśli muszę to mus. Moja matka .. szkoda gadać, ale trzeba. Pracuje, wybaczcie - PRACOWAŁA w dość prestiżowej firmie, lecz przez romans z szefem wyleciała na bruk i zaczęła pić. Stała się alkoholiczką. Zwie się Emergency. Ojciec. O nim mogę mówić dużo, lecz ograniczę się do ważnych informacji. On o nas dbał i opiekował się nami. Jedynie jemu na nas zależało i mogliśmy na niego liczyć. Niestety był ciężko chory. Jego nerki zaatakował rak, a lekarza nie wróżyli mu długiego życia. Dawali mu miesiąc, góra dwa miesiące życia. Oczywiście, że pracował, ale ta praca nie była jakaś ciężka. Pracował jako kasjer. Zmarł w szpitalu. Nasz ojciec nazywał się Johny.
Głos: KLIK!
Rasa: Człowiek
Żywioł: Światło, Mrok i Czas.
Moce:

  • Nerai dzięki żywiołowi Czasu panuje nad czasoprzestrzenią, dzięki czemu może się przenosić w czasie jak i go zatrzymywać czy cofać. Ten żywioł odziedziczyła po swje prababce, która również się nim posługiwała. 
  • Żywioł Światła pozwala tej dziewczynie na poruszanie się z prędkością światła, tworzenie kul światła. Nerai potrafi tworzyć strumienie światła i nimi atakować. Dzięki złotej aurze potrafi się otoczyć tarczą z światła, które oślepia przeciwnika.
  • Żywioł Mroku, to dość niebezpieczny żywioł dla Nerai. Dzięki temu żywiołowi może wchodzić do krainy cieni, której nikt nie zna, gdzie żyją najróżniejsze demony, duchy itp stworzenia. Dzięki temu żywiołowi może używać cieni do teleportacji w różne miejsca. Potrafi również kontrolować czyiś cień
  • Dodatkowo posiada zdolność wizji, które są niekontrolowane.

Charakter: Cóż można rzec o Nerai? Jest to dziewczyna pełna optymizmu, choć i jej samej przydarzają się momentu, że jest nastawiona pesymistycznie na coś. Osóbka życzliwa i zarazem uprzejma, która nigdy nie odmówi nikomu pomocy. Nerai jest bardzo wyrozumiała i zawsze wierzy w ludzi do samego końca, choćbyś nie wiem jak zbłądził ona i tak będzie w ciebie wierzyć oraz da ci drugą szansę. Jest dziewczyną hojną, gościnną i rodzinną. Można powiedzieć, że jest wręcz przesiąknięta dobrocią, współczuciem i empatią. Bardzo tajemnicza, niemal niemożliwym jest wyciągnięcie z niej jakichkolwiek informacji o niej samej jeśli wcześniej nie zdobyło się jej zaufania - a i wtedy jest to nadzwyczaj trudne zadanie. Na ogół dobroduszna i litościwa, ale bywa, że potrafi być niespodziewanie surowa i mściwa. Nigdy nie zapomina krzywd, nie ważne, czy zostały one wyrządzone jej samej, czy też komuś, z kim jest w bliskich kontaktach - ona nie zapomina. Rzadko też wybacza prawdziwe zbrodnie. Racjonalnie myśląca, rozsądna i inteligentna kobieta, dobrze wykształcona. I choć Nerai to na co dzień spokojna, pokojowo nastawiona realistka, która nie popiera rozwiązań siłowych, to jednak w razie potrzeby potrafiłaby sama jedna rzucić się w wir walki i wyrżnąć w pień połowę armii wroga. A przynajmniej spróbuje. Jednakże Nerai wyśmienicie nadaje się na przyjaciółkę, ponieważ za żadne skarby nie zdradziłaby bliskich i przyjaciół. Jest niesamowicie wierna i lojalna kompanom. Czy używa obelg, przekleństw? Oczywiście,że nie! Z jej małych ust jeszcze dotąd nie posypały się obelgi czy przekleństwa w stronę innej osoby. Dziewczyna oznacza się wysoką inteligencją jak i dużą odwagą jak na jej wiek. Jest kobietą, która swoim problemom stawia samodzielnie czoła, czym pokazuje wielką odpowiedzialność w swoim zachowaniu. Skromna, słysząc komplement posłany w jej stronę zarumieni się.Nerai jest ambitna i uczciwa; ani razu nie przyszła jej myśl, by kogoś oszukać, lecz od prawdy i kłamstwa woli grę w niedomówienia, stosując zasadę ,,Im mniej wiesz, tym krócej cię przesłuchują." Nastawiona przyjacielsko, ale woli wolne wieczory spędzać w samotności Posiada wręcz niesamowitą anielską cierpliwość i jeżeli wytrąciłeś/aś ją z równowagi to wiedz, że dokonałeś/aś małego cudu. Nerai jest bardzo roztropna, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, ponieważ wie, że przez niewłaściwy wybór w przyszłości spotkać mogą ją konsekwencje swych czynów. Nerai jest bardzo nieśmiała zwłaszcza w stosunku do mężczyzn, co stara się ukryć, lecz jej to za bardzo nie wychodzi. Należy do grona osób, które wyłgają się z każdych kłopotów, jednocześnie wpadając w stos innych. Nerai jest nad wyraz wrażliwa i delikatna jak na swój wiek. Zdarza się je być osóbką małomówną, choć rzadko... Ona jest zazwyczaj umiarkowana w rozmowach..Nerai jest nieśmiała, mówiłam to już? Jeśli tak to wybaczcie. Dziewczyna ma cichy, łagodny głos i jest uprzejma — często używa przyrostków honoryfikatywnych do imion. Jest miła i nieagresywna, co brat uważa za jej największą wadę, pozbawiającą ją możliwości zostania dobrą wojowniczką. W wyniku pogardy jej matki- która zawsze poniżała ją, gdy była mała - Nerai brakuje pewności siebie, jednak dąży do bycia silniejszą. Jest również niezwykle empatyczna, a ze względu na jej problemy rodzinne. Jednakże po swoich przeżyciach z dzieciństwa nabiera odwagi i pewności siebie, przez co jest gotowa oddać życia za swych bliskich i ukochanych. Nie jest nekromantą wrogo nastawioną do wszystkiego, co żywe. Wręcz przeciwnie. Charakterem bardziej przypomina człowieka niż bestie zdolną do walki. Zawsze opanowana, wszystko przyjmuje z dziwnym, wręcz nienaturalnym spokojem. Przyjazna, nie odmówi pomocy, ale też nie udzieli jej, jeśli nie dostrzeże takiej potrzeby, lub jeśli proszący prosi o coś niemoralnego. Można powiedzieć, że jest wręcz przesiąknięta dobrocią, współczuciem i empatią. Bardzo tajemnicza, niemal niemożliwym jest wyciągnięcie z niej jakichkolwiek informacji o niej samej jeśli wcześniej nie zdobyło się jej zaufania - a i wtedy jest to nadzwyczaj trudne zadanie. Na ogół dobroduszna i litościwa, ale bywa, że potrafi być niespodziewanie surowa i mściwa. Nigdy nie zapomina krzywd, nie ważne, czy zostały one wyrządzone jej samej, czy też komuś, z kim jest w bliskich kontaktach - ona nie zapomina. Rzadko też wybacza prawdziwe zbrodnie. Racjonalnie myśląca, rozsądna i inteligentna kobieta, dobrze wykształcona. I choć Nerai to na co dzień spokojna, pokojowo nastawiona realistka, która nie popiera rozwiązań siłowych, to jednak w razie potrzeby potrafiłaby sama jedna rzucić się w wir walki i wyrżnąć w pień połowę armii wroga. A przynajmniej spróbuje. Co mogę o niej jeszcze wam powiedzieć byście ją bardziej zrozumieli lub poznali? Od prawdy i kłamstwa woli grę w niedomówienia, stosując zasadę ,,Im mniej wiesz, tym krócej cię przesłuchują." Nastawiona przyjacielsko, ale woli wolne wieczory spędzać w samotności. Nie wierzy w głupotę, przypisując ją ignorancji. No cóż chyba wszystko, co mogłam wam o niej powiedzieć to powiedziałam. Narei jest jak by to ująć delikatnie? Dziecinna? To raczej dobrze dobrane słowo, ponieważ zachowuje się jak dziecko...
Aparycja: Słowo "kobieca" w tym miejscu mogłoby być wstępem do jakże skromnego przedstawienia osoby, z którą aktualnie masz styczność. Doszukując się najlepiej opisujących ów dziewczę słów mimowolnie można rzecz o niej "piękna niczym królewna żywcem wyjęta z bajecznej powieści". Atuty akcentujące jej ciało, przez mężczyzn, często uzyskują miano idealnych. Jest najpiękniejszą kobietą. Porcelanowa cera zdobiona jest dużymi oczami, ale wystarczające by zwrócić uwagę rozmówcy. Kolor jej oczu można określić głębokiego i tajemniczego błękitu. Usta są małe i zgrabne, dzięki czemu może je często i bez problemu podkreślać.Posiadaczka długich, różowych włosów sięgających za łopatki. Nie rzadko tworzy z nich rozmaite fryzury.
Umiejętności/Zainteresowania: Jako jedyna z rodziny ma talenty artystyczne, czyli pięknie rysuje,szkicuje, maluje i rzeźby oraz pięknie śpiewa. Potrafi grać na różnych instrumentach.
Zauroczenie: Em ... Jest zbyt nieśmiała ...
Partner: Może.... Boi się tego ...
Potomstwo: Lubi się dzieci, ale czy jej się uda je wychować?
Towarzysz: Później się uzupełni ;)
Co lubi:
  •  Taniec,
  •  Śpiewać
  •  Obserwować gwiazdy
  •  Słodycze!
  •  Rysować, malować
Czego nie lubi:

  •  Brokułów
  •  Deszczu
  •  Kłótni

Ciekawostki:


Kierujący: natasza73 [howrse] Natasza78 [doggi-game]