piątek, 1 lutego 2019

Od Finniusza

Miesiąc po świętach. Jak ja przytyłem przez ten czas. Miałem ferie i nie musiałem chodzić do szkoły (i tak nie chodziłem, najwięksi fani Finna wiedzą czemu). Wraz z Fryderykiem mieliśmy wyjechać na wakacje w góry frytkowskie, uważałem to za świetny pomysł, ale nie chciałem rozstawać się z przyjaciółmi. Miałem ich trochę dość i musiałem od nich odpocząć, więc się cieszyłem. Jadłem sobie jedzenie które zostało po świętach i oglądałem coś w telefonie. Po chwili zauważyłem pięknego wilka pozującego w zimowej kurtce, białych kozaczkach i takich no świętecznych strojach. Byłem w szoku i chciałem jechać w góry jeszcze bardziej. Sprawdziłem opis. Góry frytkowskie, 32 stycznia, godzina 25:60.... Muszę tam być. Sprawdziłem inne jego zdjęcia i komentarze, był ładny, a później w opisie zauważyłem, że jest wilką. Jeszcze lepiej. Wypiłem sobie sok i westchnąłem. Ten gosciowa był piękna. Byłem zauroczony, więc do niej napisałem. "Hejka, chcesz pogadać??🧕?? Super zdjęcia, wyglądasz zjawiskowo!!!!!! 😀😇👳😺Może jakaś współpraca???!!🧚!!😀" Czekałem  trochę chwilę na odpowiedź, ale nie musiałem czekać długo. Po dłuższym czasie nudy otrzymałem odpowiedź: "znowu te reklamy?🤬???m?? 😤😠😡niepisz do mnie jak chcesz **********reklamy 🤬😡🤭😠" . Smutno mi się zrobiło,bo to nie była reklama, a zwykla wiadomość, szukałem przyjaciół, a ona zniszczył moje plany. Odlajkowałem jej zdjęcia i byłem smutny. Jak mogła mnie tak potraktować? To nie była żadna reklama.
"to nie jest żadna reklama 🤨, chciałem tylko się zaprzyjaźnić 🙄 jedyna propozycja to do oglądania krzaków 😀😇👳" odpisałem jej tak. Była aktywna, ale nie odpisała, więc ją popędzałem. Byłem cierpliwy i nie chciałem jej przeszkadzać, może robił coś ważnego, a może ma tak dużo fanów, którzy do niej piszą, że nie ma czasu na innych???
"aha no ok😄 przepraszam, nie wiedziałam 😅😭🤭👩‍🌾" odpisała. Była bardzo w moim stylu, ale ja nie lubiłem wysyłać tych twarzy, robiłem to żeby być kul i spoko. Odpisałem jej coś i sobie pisaliśmy.
- Finn, zaraz jedziemy - powiedział Fryderyk.
- Serio???? - zapytałem zdziwiony - naprawdę? jest już tak późno?
- No tak, nie patrzysz na zegar? - zapytał mnie (Fryderyk)
- szczęśliwi czasu nie liczą - odpowiedziałem i popatrzyłem na godzinę w telefonie. Było już późno, więc się spakowałem i wyszedłem do pociągu z Fryderykiem. Nie mogłem się doczekać, żeby zobaczyć ją.
cdn